Pismo do Rady Miejskiej – Gen. Nil we Wrocławiu

Węgry na rozdrożu
7 października 2013
Spotkanie z Kazimierzem Michałem Ujazdowskim
15 października 2013

Pismo do Rady Miejskiej – Gen. Nil we Wrocławiu

Wro­cław, 14.10.2013

Fun­da­cja Sapere Aude
ul. Legnicka 21
53–671 Wrocław 

Sza­nowny Pan
dr Jacek Ossow­ski
Prze­wod­ni­czący Rady Miej­skiej Wrocławia

Fun­da­cja Sapere Aude zwraca się do rad­nych mia­sta Wro­cław z uprzejmą prośbą o pod­ję­cie ini­cja­tywy uchwa­ło­daw­czej oraz o przy­ję­cie uchwały przez Radę Miej­ską w spra­wie upa­mięt­nie­nia Gene­rała Augu­sta Emila Fiel­dorfa ps. Nil przez nazwa­nie alei Sta­bło­wic­kiej jego imieniem.

We wrze­śniu wraz z Ser­wi­sem Red is Bad zaini­cjo­wa­li­śmy akcję mającą na celu upa­mięt­nie­nie we Wro­cła­wiu Gene­rała Augu­sta Emila Fiel­dorfa ps. Nil. Po trzech tygo­dniach jej trwa­nia naszą ofi­cjalną stronę inter­ne­tową w ser­wi­sie Face­book poparło ponad 1700 osób. Pro­wa­dzone przez nas dzia­ła­nia, sku­pione wokół chęci upa­mięt­nie­nia gene­rała bry­gady Woj­ska Pol­skiego, dowódcy Kedywu Komendy Głów­nej AK, twórcy nie­pod­le­gło­ścio­wej orga­ni­za­cji NIE oraz kawa­lera Orderu Orła Bia­łego, zostały zauwa­żone przez media, a mate­riały kre­ślące życio­rys tego wiel­kiego pol­skiego boha­tera spo­ty­kają się z dużym zain­te­re­so­wa­niem i entu­zja­zmem każ­dego dnia.

August Emil Fiel­dorf uro­dził się 20 marca 1895 roku w Kra­ko­wie. Zbroj­nym czynem, jak nie­mal całe jego poko­le­nie, two­rzył XX-wieczną histo­rię Pol­ski. W sze­re­gach I Bry­gady Legio­nów Pol­skich od 1914 roku wal­czył o wol­ność ojczy­zny. Po odzy­ska­niu nie­pod­le­gło­ści kon­ty­nu­ował służbę woj­sku. Cie­szył się opi­nią wybit­nego ofi­cera, a pod­władni lubili, cenili i sza­no­wali go. Brał udział w woj­nie polsko-bolszewickiej w 1920 roku i w kam­pa­nii wrze­śnio­wej, dowo­dząc w stop­niu pod­puł­kow­nika 51. puł­kiem pie­choty Strzel­ców Kre­so­wych. Po zakoń­cze­niu dzia­łań wojen­nych prze­do­stał się kolejno do Fran­cji i Anglii.

Do oku­po­wa­nego kraju wró­cił już jako pierw­szy emi­sa­riusz Naczel­nego Wodza i Rządu RP w Lon­dy­nie, by kon­ty­nu­ować walkę z oku­pan­tem. W sierp­niu 1942 roku puł­kow­nik Fiel­dorf został mia­no­wany dowódcą Kedywu – Kie­row­nic­twa Dywer­sji Komendy Głów­nej AK. Nad­zo­ro­wał akcje odbi­ja­nia więź­niów, prze­pro­wa­dza­nia odwe­tów na funk­cjo­na­riu­szach SS i Gestapo, a także wyko­ny­wa­nie wyro­ków na kola­bo­ran­tach i kon­fi­den­tach. Wydał roz­kaz zli­kwi­do­wa­nia szefa SS i poli­cji dys­tryktu war­szaw­skiego Gene­ral­nego Guber­na­tor­stwa, Bri­ga­de­fuh­rera Franza Kut­schery, zwa­nego „katem War­szawy”. W kwiet­niu 1944 roku powie­rzono mu nie­zwy­kle trudne zada­nie – stwo­rze­nie i kie­ro­wa­nie głę­boko zakon­spi­ro­waną orga­ni­za­cją „Nie­pod­le­głość” o kryp­to­ni­mie NIE, która miała za zada­nie prze­ciw­sta­wia­nie się znie­wo­le­niu narodu pol­skiego pod kolejną, tym razem sowiecką, okupacją.

Po Powsta­niu War­szaw­skim, już w stop­niu gene­rała bry­gady, Fiel­dorf został zastępcą gen. Leopolda Oku­lic­kiego, dowódcy Armii Kra­jo­wej. 7 marca 1945 roku został przy­pad­kowo aresz­to­wany przez NKWD i przez ponad dwa lata katorż­ni­czo pra­co­wał na Syberii.

Po powro­cie do kraju w 1947 roku, skraj­nie wycień­czony i scho­ro­wany, zamiesz­kał z żoną Janiną i cór­kami Kry­styną oraz Marią w Łodzi, gdzie po kilku mie­sią­cach ujaw­nił swoją praw­dziwą toż­sa­mość przed wła­dzami wojskowymi.

Ucieczkę za gra­nicę uwa­żał za tchó­rzo­stwo i zdradę ide­ałów. Moje miej­sce jest w kraju: tutaj są moi har­ce­rze, moi ludzie, nikt nie powie, że ucie­ka­łem przed nie­bez­pie­czeń­stwem” – miał powie­dzieć do swo­jej żony. Aresz­to­wany 9 listo­pada 1950 roku kate­go­rycz­nie odmó­wił wszel­kiej współ­pracy z reżi­mem komu­ni­stycz­nym. Oskar­żony na pod­sta­wie fał­szy­wych i wymu­szo­nych tor­tu­rami zeznań, został ska­zany na karę śmierci. Nie chciał pro­sić o łaskę. Wyrok wyko­nano 24 lutego 1953 roku w wię­zie­niu Moko­tow­skim w War­sza­wie. Miej­sce jego pochówku do dzi­siaj pozo­staje nieznane.

Postać Gene­rała Nila miała, wedle zało­żeń komu­ni­stycz­nych władz, zostać na zawsze wyma­zana z pol­skiej świa­do­mo­ści naro­do­wej. Po wyko­na­niu wyroku jego ciało wrzu­cono do maso­wego grobu, a rodzinę poin­for­mo­wano o samej śmierci dopiero kilka tygo­dni póź­niej. Odpo­wie­dzialni za zbrod­ni­czy mord na Gene­rale nigdy nie odpo­wie­dzieli za swoje czyny. Pamięć o legen­dar­nym dowódcy Kie­row­nic­twa Dywer­sji, czło­wieku który oddał swoje życie za miłość do Ojczy­zny, mimo wszystko prze­trwała. W lipcu 2006 roku Pre­zy­dent RP Lech Kaczyń­ski odzna­czył pośmiert­nie gene­rała bry­gady Augu­sta Emila Fiel­dorfa Orde­rem Orła Bia­łego, a 1 sierp­nia 2012 roku na jego sym­bo­licz­nym gro­bie na war­szaw­skich Powąz­kach wid­niał stos biało-czerwonych kwia­tów i morze płomieni.

Ostat­nie mie­siące poka­zują, że histo­ryczna dys­ku­sja na temat wybit­nych a nie­do­ce­nia­nych pol­skich boha­te­rów z cza­sów dru­giej wojny świa­to­wej jest coraz bar­dziej oży­wiona. Jest wśród nas wielka potrzeba, by w świa­do­mo­ści spo­łecz­nej obecni byli Powstańcy War­szaw­scy, Żołnie­rze Wyklęci oraz inne hero­iczne postaci z tego tra­gicz­nego dla Pol­ski okresu. Fun­da­cja Sapere Aude wycho­dzi tym nastro­jom naprze­ciw. Uwa­żamy, że nazwa­nie imie­niem Gene­rała Fiel­dorfa ulicy, budo­wa­nej pod robo­czą nazwą alei Sta­bło­wic­kiej, będzie wyra­zem sza­cunku wszyst­kich wro­cła­wian dla czło­wieka, który poka­zał, jak dalece można poświę­cić się słusz­nej pol­skiej sprawie.

Mający powstać przy alei Sta­bło­wic­kiej szpi­tal woje­wódzki pod­kre­śla wagę miej­sca, które ide­al­nie wpi­suje się w dług, jaki mamy wobec Gene­rała Nila – jed­nego z naj­wy­bit­niej­szych bojow­ni­ków o nie­pod­le­głość Polski.

Boha­ter­stwo Emila Fiel­dorfa, jego przy­wią­za­nie do bli­skich nam wszyst­kim war­to­ści oraz odwaga oka­zana w momen­tach kry­tycz­nych dla nie­pod­le­gło­ści Pol­ski, powinny inspi­ro­wać kolejne poko­le­nia. W związku z tym liczymy na pozy­tywne roz­pa­trze­nie naszego wniosku.

Pre­zes Fun­da­cji Sapere Aude

Piotr Woj­tyczka