„Partie żeście zmienili, pouciekaliście jak szczury!”*

Spotkanie z mec. Jerzym Michalakiem oraz Wojciechem Błońskim – radnymi miasta Wrocławia
15 stycznia 2013
XI Bal Dobroczynny Anny i Rafała Dutkiewiczów 2013
21 stycznia 2013

„Partie żeście zmienili, pouciekaliście jak szczury!”*

Miłosz Węgrzyn

Jedenaście dni temu media obiegła informacja: poseł Andrzej Dąbrowski przechodzi z Solidarnej Polski do klubu parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego.

SZOK!

NIEDOWIERZANIE!

DRAMAT!

Zupełnie jakby Iker Casillas zamienił Real na Barcelonę…

Media zrobiły z tej sprawy jeden z ważniejszych tematów dnia, chociaż podobnych „transferów” oglądaliśmy mnóstwo przez cały okres III RP. Każdy kolejny jest jedynie potwierdzeniem tezy, że co do zasady „wybrańców z Wiejskiej” nic od siebie nie różni.

O, przepraszam! Poseł Dąbrowski wyraźnie zaznaczył w wywiadzie dla Polskiego Radia, iż poglądów nie zmienił! I muszę przyznać mu rację. Nie zmienił poglądów, które krótko można streścić w zdaniu: „Ustawić się tak, aby jak najdłużej trwać przy korycie”.

Jedyne co intryguje w casusie Andrzeja Dąbrowskiego to fakt, że chyba zbyt szeroko zrozumiał tytuł piosenki „Do zakochania jeden krok”, autorstwa piosenkarza o tym samym imieniu i nazwisku. To już jego trzeci(!) klub parlamentarny w obecnej kadencji Sejmu. W wyborach parlamentarnych 2011 startował z okręgu wałbrzyskiego (nr 2) z listy PiS-u. Mandat uzyskał w dość szczęśliwy sposób – wskoczył w miejsce byłego szefa ABW Bogdana Święczkowskiego, który jako prokurator w stanie spoczynku nie mógł równocześnie być posłem. Gdy okazało się, że Zbigniew Ziobro i Tadeusz Cymański, w których towarzystwie spozierał na wyborców z billboardów i plakatów, postanowili założyć własne ugrupowanie, zrejterował wraz z nimi w ramach dowodu wdzięczności za pomoc w uzyskaniu statusu „reprezentanta Narodu”. Teraz przenosi się do PSL w nadziei, że pod tym szyldem „powstanie w Polsce silna partia centrowa, chadecka” Oczywiście dla dobra Polski.

Ciekawe, jak czuje się teraz 4188 wyborców, którzy poparli posła Dąbrowskiego w ostatnich wyborach? Zapewne podobnie jak piłkarz Tomasz Wróbel po frajersko przegranym meczu z Cracovią w listopadzie 2010 roku , czyli „…jak dziwka wydymana po jakimś gang bangu”.

*Tak dla przypomnienia, jakby ktoś zapomniał, skąd pochodzi ów cytat: http://www.youtube.com/watch?v=cGe1gXgxZa8