List czwarty (o państwie narodowym)

Budapesztu w Warszawie nie będzie
12 lutego 2013
I edycja Piłkarskiego Turnieju Charytatywnego zakończona sukcesem!
20 lutego 2013

List czwarty (o państwie narodowym)

Odpowiedź Mateusza Michułki na: http://www.sapere-aude.org.pl/?p=701

„Nie było moją intencją, byś zaczął tutaj wyliczać osiągnięcia naszego Narodu, bo wyliczanki do niczego nie prowadzą, pewien jestem, że każda nacja ma podobną, a mimo to nie każdej dobrze się powodzi. Choć w kwestii stosunku do państwa nie stanowi dla mnie jakiegoś specjalnego autorytetu, już Gombrowicz zauważył śmieszność podobnych wyliczanek i nie da się z nim dyskutować. Nie ma potrzeby zatem rozpisywać się o tej śmieszności po raz kolejny.

Zamiarem moim było zwrócić uwagę, że prócz bezwarunkowej miłości, o której piszesz Ty, konieczna jest chłodna perspektywa w ocenie narodu, a nie to błagalne, nieprzyjemnie i socjalistycznie brzmiące: „należy się”. W ten sposób rozumując, czynisz z Narodu żebraka, a z patriotyzmu – jałmużnę. Bo od „należy się” do „jakoś to będzie” lub „to się nie może spierdolić”, a następnie: „nic się nie stało!” zaledwie krok. Jakkolwiek godne podziwu jest takie absolutne uczucie, nie jest ono pożyteczne, jeśli na samym miłowaniu się kończy. Prosiłem Cię nie o opisanie minionej chwały, co tak pięknie uczyniłeś, bo o tej, że jest chwalebna, nie trzeba mnie przekonywać. Źle muszę w Twych oczach wyglądać, że znalazłeś taką lekcję dla mnie przydatną. Prosiłem Cię o rozsądną ocenę teraźniejszości. To miałem na myśli pytając: „Cośmy stworzyli?”.

Piszesz, że kochać Ojczyznę to jak kochać przyjaciela lub brata. Nieprawda. Brat lub przyjaciel obejdą się bez Twojej pomocy i pracy, poradzą sobie w pojedynkę bo maja własny rozum. Natomiast państwo pozbawione ludzi trzeźwo myślących sobie nie poradzi, jest od nich zależne. Nie ma państw, których kondycji nie było komu na chłodno ocenić, bo upadły. Piszesz, ku memu zdziwieniu, że nie chcesz mieć obiektywnego sądu na temat swej Ojczyzny. Co możesz jej w takim razie dać, pozbawiony wiedzy o tym co w rzeczywistości jest?

Miłość moja tym się objawia, że to o Polskę właśnie pytam i Polska stanowi przedmiot mego nieustannego zastanowienia, jeśli nie frasunku, co jest pewnie trafniejszym słowem. Nigdy nie będę szczędził czasu i sił by na pytania te odpowiedzieć. Nigdy też nie przyjdzie mi do głowy kwestionować wartości tych myśli i najwyższej potęgi tematu, to sprawa poza dyskusją.”